google-site-verification: google074b24127b4fbc9f.html

piątek, 19 kwietnia 2013

Aromatyczna i pikantna sałatka a'la tabbouleh.

Quinoa zaliczana jest do pseudo zbóż i w dawnych czasach była głównym pożywieniem Inków.Ma wysoką zawartość błonnika i zawiera mniej węglowodanów niż inne ziarna.Jest bogata w łatwo przyswajalne białko,jak również jest ciekawym zamiennikiem,jako bezglutenowy substytut zbóż.Dla mnie to pożywny dodatek do diety.Na dodatek przygotowanie jej jest szybkie i łatwe.


wtorek, 9 kwietnia 2013

Zielonym do góry!


Piękny był weekend.Ciepły i słoneczny.
Zaczęłam go z piątkowym wypiekiem i skończyłam z drugim świeżym chlebem na zakwasie dnia niedzielnego.Nie mieliśmy dość.

wtorek, 19 marca 2013

Niedzielny flan z wędzonym łososiem i kawiorem.



Przepis na klasyczny flan jajeczny znany jest chyba wszystkim.Większość wariacji tego kremu kreuję na jego bazie.Ograniczeniem może być tylko moja wyobraźnia i zasobność lodówki:). Tak było i w tym przypadku.Obiecałam lubemu,że  tym razem ja zajmę się niedzielnym śniadaniem,zamiast rytualnej-cotygodniowej jajecznicy przyrządzanej przez niego.Miało być bez smażenia,ale odrobinę z pofolgowaniem naszej codziennej diety: gdzie na dodatek śmietany(creme fraiche 40%),przymknęliśmy oko;).
Moje danie,które było całkowicie improwizowane,wypadło elegancko i smacznie.Dodatek do ciasta kilku łyżeczek kremu chrzanowego,doskonale zharmonizował z wędzonym łososiem.
Taki flan równie dobrze smakuje na ciepło,jak i na zimno.

piątek, 15 marca 2013

Rozgrzewająca chińska zupa z jagnięciną.

W okresie zimowym wybieram buliony esencjonalne,rozgrzewające i pobudzające.Powstają wtedy zupy na bazie kurczaka,perliczki,wołowiny czy jagnięciny.Właściwie przestałam już robić pieczenie dla lubego i wszelakie zapiekanki ociekające serem,które tak uwielbiał.Przyczyniła się do tego również dieta,którą w końcu on na sobie wymusił (a mnie zdopingował do wspólnych ćwiczeń). Z czasem,w domu zaczęły pojawiać się ciężarki,hantle,sztangi...aż w końcu stanęła ławeczka treningowa! Zaczął się wzmożony apetyt na risotta,a la risotto z pszenicy,jęczmienia,czy rewelacyjnej quinoa z dodatkiem zieleniny,czy owoców.Wszystko,co dostarcza odpowiednia ilość węglowodanów,białka i witamin.Jeśli mięso,to gotowane,czy smażone krótko na patelni grillowej bez użycia tłuszczu.Podrzeźbiamy sylwetki,więc tłuszczu,jak najmniej i może kilka kilogramów odpadnie:).
Skończyło się picie wina do posiłków,kiedy mamy  zaplanowany trening!Po,również niewskazane.Na szczęście,ja trenuję co drugi-trzeci dzień,więc wtedy na małą przyjemność mogę sobie pozwolić:).
Zrozumiałe,że na blogu pojawi się jeszcze więcej potraw ze zbóż i sałatek owocowych,bo piszę o tym,co jem:). Już wkrótce przepis na wytrawną sałatkę z komosą ryżową.
 A dziś,jedna z moich ostatnich słabości,którą rozgrzewałam się w te znów chłodne dni.Zupa chińska z jagnięciną,która tchnie świeżością i głębokim smakiem,a jednocześnie jest lekka i pożywna.



czwartek, 21 lutego 2013

Dla miłośników koloru buraczanego:)

Zima to najlepszy czas na zupy.Tajemnicą zup zimowych jest w dużej mierze skład ich przypraw i składników.Na gorąco-szybko rozgrzewają,a jednocześnie przy niezbyt wielu kaloriach dostarczają tak potrzebną porcję jarzyn.

Kiedy jednak za oknem coraz więcej słonecznych i ciepłych dni,nabieram chęci na zmiany. Dziś zapachniało mi wiosną.:)




piątek, 15 lutego 2013

Puree z fioletowych ziemniaków z suszonymi owocami.



Vitelotte noire (nie mylić z odmianą 'Bleue d'Auvergne',która ma tylko skórkę zabarwioną na niebiesko)  jest starą odmianą ziemniaka,której korzenie sięgają Peru.Na szczęście,znów odkrywaną na nowo.
Barwa tych fioletowych ziemniaków pochodzi od dużej zawartości pigmentów -antocyjanów( są jednakowe z tymi,które występują w porzeczce czarnej),a jednocześnie to silne przeciwutleniacze.

sobota, 29 grudnia 2012

Buraczkowe tiramisu.

Dziś serwuję deser wytrawny,który jest bardzo dobry na małą przekąskę,czy aperitif.Na spotkanie z przyjaciółmi,czy nawet na sylwestrową imprezę.

środa, 19 grudnia 2012

Chwila na oddech.

W chwili świątecznych,gorączkowych planów,przygotowań,mam ochotę na oddech.Przysiąść,włączyć muzykę,którą lubię i zatopić zęby w czekoladzie.Hmm,dla mnie to dobry relaksator i szybki poprawiacz nastroju.A kto nie lubi?:)


AddThis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...