google-site-verification: google074b24127b4fbc9f.html
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezon jesienny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sezon jesienny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 lutego 2014

Surówka z charakterkiem.




Ostatnio na zakupach  odkryłam białą rzodkiew,którą bez wahania włożyłam do koszyka...i tak,jak nigdy nie miałam awersji do czarnej,z której surówką często zajadałam się w domu rodzinnym,tak tą,jestem zachwycona.
Biała rzodkiew w przeciwieństwie do swojej kuzynki nie jest ostra,a jedynie lekko pikantna.Jest od niej co najmniej dwa razy dłuższa,a jej skórka,która jest cienka, kryje w środku bardzo soczyste i mało włókniste wnętrze.Bogata jest w witaminy i związki mineralne.Polecana w diecie odchudzającej,ponieważ syci,ale nie tuczy.
Można ją spożywać na ciepło,jako dodatek w jarzynowych zupach,jednak dla mnie najlepiej smakuje na surowo w świeżych sałatkach.
Powstała surówka na bazie mojej fascynacji japońską kuchnią,gdzie eksperymentalnie pomieszałam składniki obecne w japońskiej i europejskiej wersji.Myślę,że eksperyment godny wypróbowania.

czwartek, 23 stycznia 2014

Stoofvlees op Vlaamse wijze.



Powrót zimowych temperatur aż woła, o gorący posiłek.A mieszkając we flamandzkiej części Belgii, cóż  mogę zrobić lepszego niż lokalne,rozgrzewające danie?Nie pozostaje nic innego,jak stoofvlees,który robię wyłącznie o tej porze roku.

piątek, 25 października 2013

Ulubiona sałatka słodko-słona z gruszką i serem.



W naszym menu dziennym nie może zabraknąć  dania z samych surowych jarzyn,owoców,czy świeżych sałat.Często takie surowizny są  dodatkiem do obiadowej ryby,czy stejka dla lubego,ale równie często są głównym posiłkiem na kolację.
Udane małżeństwo gruszki z serem pleśniowym,to klasyk,który można na wiele sposobów urozmaicać.
W tej smacznej i prostej sałatce,delikatne nuty słodkiej gruszki ze słonym,pikantnym serem bleu podkręciłam przez dodatek orzechów,młodych liści roszponki i pikantnej rukoli w miodowym winegrecie.

wtorek, 22 października 2013

Jesienne carpaccio buraczane.


Dwaj hiszpańscy bracia: Sam i Eddie Hart,którzy w Londynie uruchomili już szereg hiszpańskich restauracji ( w tym 'Barrafina') ,wydali również książkę "Barrafina: A Spanish Cookbook",pełną pysznych receptur.Poniższy przepis z tej książki , jest jak najbardziej  na obecny, jesienny czas.Aromatyczna kombinacja buraka z sosem z orzechów laskowych już jest jedną z moich ulubionych wariacji na temat carpaccio z buraka.
Zapraszam do wypróbowania tej prostej i pysznej przekąski.

środa, 9 października 2013

Dżem mirabelkowo-melonowy z wanilią i miętą.

Nie potrafiłam oprzeć się obrywaniu ich prosto z drzewa.Były tak słodkie...chyba najsłodsze,jakie do tej pory jadłam.Te,które podjadałam w okresie dzieciństwa były dzikie,albo rosły w parkach.Nawet w babcinym ogrodzie, mirabelek było brak.Jak to jest,że tak wiele osób je lubi,a tak mało ich w ogrodach i na straganach?
Franck,nasz francuski gospodarz,sam zaproponował byśmy nazbierali sobie mirabelek  z ich ogrodu,bo oni byli tak zajęci restauracją i już,już nadchodzącym winobraniem...a taki żal zostawiać to słodkie złoto na zmarnowanie...więc poza szampańskimi akcesoriami i drobnymi upominkami,i żółte śliwki przekroczyły granicę belgijską.
Do mirabelek dodałam jeszcze  przejrzałego melona,który pojechał z nami do Szampanii i wrócił ...i myślę,że to był świetny pomysł.Słodko-kwaskowate  połączenie z  wanilią i  miętą...ten smak uzależnia...nawet mnie,która nie należy do słodko-holików.
I jaka szkoda,że sezon na nie jest tak krótki...a słoiczki ze śliwkowo-melonowym dżemem tak szybko znikają z kuchennej spiżarki.


czwartek, 3 października 2013

Po powrocie czas na zupę z pieczonej dyni z krewetkami,trawą cytrynową i chilli.


W drodze powrotnej z Szampanii do Belgii musieliśmy zrobić uzupełniające zakupy do domu.Kolorowe banie na straganie,aż prosiły się o zabranie.Pomyślałam,że w końcu się skuszę,bo pewnie w Belgii będzie chłodniej,a taka dyniowa,rozgrzewająca zupa w końcu się sprawdzi. Cóż...piękna,słoneczna pogoda przyjechała z nami.
Jednak dziś wieczorem zrobiło się ciut chłodniej i to był dobry moment na pierwszą jesienną zupę.A z takim kremem od razu lepiej.

wtorek, 13 listopada 2012

Czerwona z jabłkami po flamandzku.


Nie wiem dlaczego czerwona kapusta jest do tej pory tak niedocenianym warzywem.Może problem tkwi w nieumiejętności jej przyrządzenia,a co za tym idzie wyeksponowania w odpowiednim zestawieniu jej walorów?
Warzywo to,podczas obróbki cieplnej,traci swój piękny,ciemnoczerwony kolor.Jednak odrobina soku z cytryny,czy octu winnego potrafi ten proces zatrzymać,a jednocześnie przyspieszyć jej miękniecie i podbić aromat.Smak można również wzbogacić poprzez dodanie współgrających przypraw,jak: cynamon,goździki,rodzynki,jabłka czy czerwone wino.
W belgijskiej kuchni,czerwona kapusta jest warzywem mocno osadzonym w jej kulinarnej tradycji.Natomiast flamandzkie upodobanie do mieszania smaków słodkich z kwaśnymi i ich kombinacji warzyw z owocami,podkreślonych wybranymi przyprawami, już stawia to warzywo w innym wymiarze.
Tak dopracowany smak duszonej kapusty z jabłkami,jest dobrym podkładem pod wszelakie pieczone mięsa,dziczyznę,czy jako dodatek do pieczonych ziemniaków.
Jeszcze do niedawna kupowałam słoik tej czerwonej kapustki w sklepie ,kiedy brakło mi pomysłu na dodatek do mięs pieczonych.Do czasu...Nic przecież nie równa się domowej produkcji.:)


piątek, 9 listopada 2012

Zapiekana dyńka ruleeezzz! Z chlustem alzackiego:).

Uwielbiam dynię.A w sezonie jesienno-zimowym przynajmniej raz w tygodniu gotuję z niej zupę,piekę,czy robię desery-zdecydowanie wytrawne.Ile odmian -tyle możliwości.
Jednak ostatnio zakupione dynie Potimarron,nabierały ważności przez ponad 3 tygodnie!Dlaczego tak długo?Po zakupie włożyłam je do drewnianej skrzyni i ...najzwyczajniej w świecie o nich zapomniałam.Do czasu,kiedy wpadłam przez przypadek na przepis Win Alzacji. Oczy się zaświeciły.Obraz tej  pięknej dyni,wypchanej cielęciną,grzybami i serwowaną z kieliszkiem lubianego Pinot Gris z Alzacji,wywołał we mnie natychmiastową chęć skosztowania. Miam,ça a l'air bien appétissant ! Apetyczne prawda?
Na następny dzień zakupiłam brakujące produkty.A efekt końcowy? Piękne połączenie smaków i aromatu sezonu.Na pewno będę to danie piekła częściej.A przepis odrobinę,po swojemu zmodyfikowałam.




czwartek, 4 października 2012

Jesienny dyni smak.

Za oknem jeszcze słonecznie i ciepło,ale gałęzie przydrożnych klonów,już przystrajają się w żywe barwy złota.
Co jesień czekam na tą eksplozję barw.Na jej zapachy i smaki,które ulatniają się z pękających,dojrzałych owoców w sadach i winnicach.
Ach,ten wspaniały,coroczny spektakl jesiennej natury przed zimą!Oby tylko nie mżyło;).




AddThis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...