W sezonie szparagowym,w tygodniu pochłaniamy z lubym co najmniej 2-3 pęczki,a jeszcze nam mało.Pieczone,gotowane,czy grillowane.Podawane jako starter,w wersji wege,czy z dodatkiem ryby,lub kawałkiem mięsa.
Z
bulionu po gotowanych szparagach zdążyłam już zrobić kilka kremowych
szparagówek i wkrótce podzielę się przepisem na 2 zupy,z których jedna
będzie wariacją na szparagową w troszkę innej,chłodzącej odsłonie.
Za to dziś proponuję prosty sos maślany na zimno,a niosący wyraziste i smakowite połączenie ze szparagami.
Już w zacnej,ale zapomnianej kuchni staropolskiej,masło sardelowe było uznawane za rarytas:).

